Jeszcze kilka lat temu standardem na zamkniętych osiedlach był portier w budce przy szlabanie. Dziś, przy rosnącej płacy minimalnej i kosztach pracy, utrzymanie całodobowej ochrony fizycznej (24/7) to koszt rzędu dziesiątek tysięcy złotych miesięcznie. Czy te pieniądze przekładają się na realne bezpieczeństwo?
Iluzja bezpieczeństwa
Często "ochroniarz" to starszy pan, który ma za zadanie jedynie podnosić szlaban i odbierać paczki. W sytuacji realnego zagrożenia – włamania, dewastacji czy agresji – jego możliwości interwencji są znikome, a czas reakcji wydłużony.
Wirtualny Portier i Patrol (Virtual Guarding)
System SENTRY24 proponuje model hybrydowy lub całkowicie zdalny. Dzięki zaawansowanej analizie obrazu, kamery na osiedlu stają się proaktywnymi czujnikami.
Co zyskują mieszkańcy?
- Automatyczny wjazd (LPR): Mieszkańcy wjeżdżają na podstawie odczytu tablic. Goście mogą być wpuszczani zdalnie przez aplikację lub wideodomofon połączony z Centrum Monitorowania.
- Ochrona części wspólnych: AI wykrywa wtargnięcie na plac zabaw po godzinach, akty wandalizmu na klatkach schodowych czy próby kradzieży rowerów.
- Interwencje głosowe: W przypadku wykrycia osób pijących alkohol na ławce czy hałasujących w nocy, operator może nadać komunikat głosowy. To często wystarcza, by rozwiązać problem bez wzywania patrolu.
Oszczędności w czynszu
Zastąpienie ochrony fizycznej systemem inteligentnego monitoringu pozwala zredukować koszty ochrony osiedla nawet o 60-70%. Zaoszczędzone środki wspólnota może przeznaczyć na remonty, zieleń czy fundusz remontowy, jednocześnie podnosząc standard bezpieczeństwa dzięki technologii, która nigdy nie śpi.